Menu:

o co chodzi?
napisz artykuł
mapa tagów
lista artykułów
administracja

Pisząc tutaj pamiętaj o unikalności Twoich tekstów!

apteka internetowa   c++   czujniki   deweloper   długopisy   dokumentacje   fotografia   fotografia ślubna   kraków   lampy   łazienki   mierniki   mieszkania   morze   nadruki   oświetlenie   pati-art   podróże   pozycjonowanie   reklama   rzeszów   seoive   sklep   sklep internetowy   sklepy   statki   stocznia   wanny   warszawa   zdjęcia ślubne   

Wyjazd na południe

Podróżowanie autostopem ma swoje minusy i swoje zalety - czasami, tak jak w przypadku autora tego opowiadania zalety nie przeważają nad wadami.

Po trzech latach bez urlopu i utrzymującej się wszechobecnej bryndzy finansowej, zapadła decyzja. Urlop musi wreszcie być. Nieważne, że namiot jest dziurawy, aparaty zepsute, a sakiewka pusta - wyjeżdżamy.

Postanowiliśmy wybrać coś ciekawego, coś co będziemy długo wspominać. Wybraliśmy eskapadę do Północnych Włoch autostopem. Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.Pierwsze dwie trzecie drogi przeszło jak marzenie. Podróż autostopem to dla Nas taka podróż wspomnień z młodości.

Wszystkie kraje, przez które jechaliśmy mają znakomitą infrastrukturę drogową, a autostop i autostrada to wspaniałe połączenie. Taka metoda przemieszczania się ma też wielki plus w postaci różnorodności osób, które się spotyka. Osób, których siedząc w pociągu, czy autobusie nie byłoby szansy poznać.

Po dotarciu do celu wybór sposobu poruszania się niestety odbił nam się mocną czkawką. Brak zwykłej ludzkiej przyjazności, szereg wręcz złośliwości, z którymi przyszło nam się spotykać powodowały, że wakacyjna podróż zamieniła w prawdziwy koszmar. Pokonywanie kolejnych kilometrów szło jak po grudzie. Bywały takie dni, że sterczeliśmy godzinami przy dość ruchliwej drodze w miejscu dogodnym do zatrzymania.W drugim tygodniu była taka straszna burza, że wszystko nam kompletnie zalało. Sony a350 i kamera Panasonic uległy kompletnemu przemoczeniu.

Straciliśmy ostatecznie możliwość wykonywania zdjęć i filmów co było ostatnią nic nie kosztującą rozrywką. Inwestując kupę kasy w transport wybraliśmy się do serwisu odległego o jakieś sto kilometrów, który odesłał nie pytając nas o zdanie sprzęt do centrali w stolicy na 2 tygodnie (ostatecznie dosyłali nam go do kraju kurierem). Spłukani do ostatniego grosza prawie z płaczem ostatecznie wróciliśmy do kraju i jakoś nie palimy się szczególnie do powtórzenia takiej wycieczki.

Tagi: aparaty  fotografia  podróże 

Artykuły o podobnej tematyce:
Organizacja wesela

Aktywność robotów sieciowych: Google: 6, MSN: 1, Yahoo: 8